Pomysł się nie liczy. Ważne jest, co było przed nim.

Czyli o stereotypie ciąg dalszy. Tym razem na wyższym szczeblu.

11.XII.2008

Pomimo intensywnej dyskusji z Rosjaninem i Niemcem nie wpuszczono mnie na Konferencje Klimattyczną tak ot, z ulicy. Nie dziwię się w sumie. Ci goście pracowali w sekretariacie a ich zadaniem było przestrzeganie procedur.

Polecono mi skontaktować się z jakąś organizacją ekologiczną bądź inną uczestniczącą w konferencji i poprosić ich o przyznanie mi nominacji do wstępu na teren zgromadzenia. Mogłem też ewentualnie poczekać, aż ktoś będzie wychodził i przy tej okazji z nim porozmawiać. Nie przekonało mnie żadne z rozwiązań. Ale nie mając wiele do stracenia postanowiłem poczekać przy wyjściu. Zaczaić się…

Usiadłem sobie za szatniami, za zakrętem, przy bandzie, na prostej wiodącej wprost do wyjścia. Siedziałem tak już od kilknastu minut, gdy moich uszu dobiegła rozmowa w języku  polskim. Słów nie pamiętam a dwóch siwych mężczyzn, na pierwszy rzut oka wyglądało bardzo poważnie.

Panowie profesorowie Nowicki i Buzek. Zerwałem się więc z podłogi i pognałem za nimi z próbkami materiałów z konopi, które ze sobą noszę. Zapytałem, czy wiedzą, co to jest. Skorszy do rozmowy był pan Buzek, który wziął te próbki do ręki. Gdy powiedziałem, że to konopie i że one mogą narobić wiele korzyści w dzisiejszej Polsce. I nie, nie chciałem robić z tego narkotyku – musiałem zanegować sposób myślenia pana Buzka. Powiedziałem, że w zeszłym wieku, ta roślina pomogła w odbudowie Polski. A Pan Jerzy na to, że to była roślina dla ubogich..

No a dla kogo innego można by coś w tym kraju robić?

Ja rozumiem, że płaszcz od Pierre Cardin zobowiązuje do pewnej postawy, ale Ci bogaci, to spokojnie dadzą sobie radę w przyszłości, jakakolwiek by nie była.

Poproszono mnie o kontakt e-mailowy i nasza wspólna, stu metrowa rozmowa się zakończyła.

Nawet, jeśli powstaną w Polsce elektrownie jądrowe, to czy nie będzie już niczego innego, co można by w tym kraju zrobić związanego z energetyką? Przynajmniej dla tych biednych. I rolników, dla których bardzo opłacalnym było by produkować sobie ciepło samemu a resztą plonu wzmacniać krajowy przemysł włókienniczy, który choć z potencjałem, to bez szału dziś.

Lepiej chyba, żeby kraj się rozwijał, niż aby plonów nie opłacało się sprzedawać – europejskie rynki żywności są dla Naszego zagrożeniem. No, ale na świeże pomysły może będzie jeszcze kiedyś czas. Tylko czy będzie i kiedy…?

Dlaczego by nie pomyśleć o tym chwilę dłużej. Ja chętnie dołożę swoje przemyślenia. I pomysłami bym się podzielił, bo wiele ich mam, wartościowych. I nawet, jeśli ze mnie tylko magister chemii, bardzo szczupły i nie zbyt atrakcyjny, to czy należy mnie nie wysłuchać?

Albert Einstain powiedział kiedyś. Wyobraźnia ważniejsza jest od wiedzy.

Ja posiadam i wyobraźnię i wiedzę. Ale czy to ma znaczenie, skoro dominującym dla końcowej oceny rośliny przez społeczeństwo jest stereotyp?

Reklamy

Tagi:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: